Chińskie ogrzewanie postojowe

Jakiś czas temu opisywałem jak to siedząc w busie gdzieś nad Odrą próbowałem napisać kilka słów na Bloga. Tak się wtedy złożyło, że załapałem się na pierwszy nocny przymrozek i nagle okazało się, że nie da się normalnie funkcjonować we wnętrzu, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej zera. Przyszedł czas na poważne zastanowienie się nad zmianą sposobu ogrzewania.

Chińskie ogrzewanie postojowe, test, montaż, użytkowanie

Wspominałem też wcześniej o tym, że nasze poczciwe busiwo w momencie zakupu wyposażone było w „mokre” ogrzewanie postojowe zainstalowane przez poprzedniego właściciela. Niestety od początku miałem z nim problem. Na początku przez długi czas nie mogłem go uruchomić, potem po oddaniu go do warsztatu piec zaczął funkcjonować i trwało to jakiś rok. Po tym czasie znów zaczął kaprysić i uruchamiał sie losowo według nieznanego mi algorytmu.W akcie desperacji pojechałem nawet do autoryzowanego serwisu ogrzewania firmy Eberspacher w Szczecinie. Podczas wizyty usłyszałem że piec jest stary i zepsuty a naprawa będzie bardzo droga, po czym Pan Serwisant zainkasował 5 dyszek za diagnozę i wrócił do swoich zadań. Nie dowiedziałem się niczego o czym nie wiedziałbym wcześniej.
W międzyczasie testowałem inne pomysły na grzanie w aucie. Piecyk katalityczny na benzynę ekstrakcyjną, piecyk na kartusze gazowe a nawet spirytusowe podgrzewacze do potraw. Żaden z tych pomysłów nie nagrzał wnętrza do akceptowalnej temperatury a nie też nie zapewniał na tyle wysokiego bezpieczeństwa żeby bez obaw można było wykorzystać go na zimowym noclegu z dziećmi

Dwie opcje

Jako że miałem już dość sprzętu, który nie działa, zajmując jedynie miejsce pod maską, dość długo kalkulowałem i analizowałem zalety i wady rożnych pomysłów na ciepłe wnętrze busa.
Warte uwagi okazały się jedynie dwie opcje: Regenerować stary piec za około 700zł i mieć nadzieję, że wreszcie będzie działał niezawodnie lub zainwestować w nowe, suche ogrzewanie postojowe.

Chińskie ogrzewanie postojowe
"Tabliczka zamionowa"
Regeneracja starego sprzętu była rozwiązaniem najwygodniejszym. Cała instalacja była przecież już gotowa i wystarczyło tylko odnowiony piec włożyć na swoje miejsce. Niestety wciąż nie wiedziałem dlaczego nie działa i gdyby okazało się po regeneracji że winą jest np. jakiś element instalacji byłbym w punkcie wyjścia z portfelem lżejszym o siedem stówek. No i pozostawał jeszcze problem najważniejszy – zasilanie. Stare „Webasto” zasilane było z głównego akumulatora rozruchowego, co zawsze powodowało niepewność czy po włączeniu ogrzewania wieczorem na dłuższy czas, rano będziemy w stanie uruchomić silnik. Mając na względzie, że „mokre” ogrzewanie jest bardziej prądożerne, ponieważ oprócz samego pieca zasilana jest również dodatkowa pompka obiegowa płynu chłodniczego oraz wentylator dmuchawy, poranne rozczarowanie było bardzo prawdopodobne. Wszystko to powodowało, że zakup nowego pieca wydawał się być wyborem pewniejszym i gwarantującym większy komfort użytkowania w warunkach zimowych.

Sterownik ogrzewania postojowego
Sterownik

Oferta tego typu urządzeń jest dość ograniczona. W gruncie rzeczy w grę wchodzą jedynie dwie firmy „ Webasto” oraz „Eberspacher” oferujące kilka różnych modeli. Niestety ceny tego sprzętu są dość wysokie i decydując się na zakup pieca jednej z tych marek należy liczyć się z wydatkiem rzędu 2000 - 2500 zł przy założeniu, że montaż wykonamy samemu.
Alternatywą dla obu wymienionych marek, która zbiera dość pochlebne opinie użytkowników jest Rosyjska firma „Planar” która oferuje sprzęt do złudzenia przypominający Eberspacher'a w cenie około 1200zł. Ostatnim wyjściem był zakup ogrzewania "No Name" z Chin. Według internetowych opinii użytkowników urządzenia oferowane przez „majfrenda” nie ustępują, jakością i funkcjonalnością sprzętowi markowemu nie przekraczając przy tym 1/3 jego ceny.

Wybrałem Chińczyka

Zdecydowałem się, więc na zamówienie sprzętu z Chin. Ze względu na dość długi czas transportu przesyłki z Azji, tym razem poszukałem oferty, która posiada opcję wysyłki z magazynu z Niemiec. Na nie wiele się jednak to zdało, bo po złożeniu zamówienia czekałem przez 10 dni a przesyłka nie została nawet nadana. Byłem zmuszony anulować zamówienie i próbować kupić takie samo urządzenie w Polsce (oczywiście dużo drożej).

Montaż ogrzewania postojowego z chin
Zamontowane ogrzewanie
Zamówiłem, więc na Allegro. Kilka minut po złożeniu zamówienia zadzwonił Sprzedawca żeby upewnić się czy jestem świadomy, że przesyłka może iść do mnie do 28 dni. Załamałem się. Na szczęście Pan był bardzo miły i uzgodniliśmy, że zamówienie zostanie anulowane a pieniądze zwrócone na konto. Za trzecim razem zadzwoniłem najpierw do Sprzedawcy i upewniłem, że urządzenie zostanie wysłane z Polski.

Kilka dni później otrzymałem przesyłkę, która zawierała piec o mocy 5KW i resztę akcesoriów niezbędnych do montażu i uruchomienia ogrzewania wliczając w to nawet pilot zdalnego sterowania pozwalający na uruchomienie pieca bez wychodzenia z domu.

Przesyłka co prawda nie zawierała instrukcji obsługi ale po wcześniejszym obejrzeniu miliona filmów na YouTube złożyłem cały zestaw do pierwszego testu w 15 minut łącznie ze spuszczeniem z busa litra ropy jako paliwa do pieca. Testy piwniczne przebiegły bardzo sprawnie i przyszedł czas na montaż w ogrzewania w samochodzie.

Montaż Ogrzewania

Montaż ogrzewania odbył z pomocą zaprzyjaźnionego warsztatu „Auto Serwis, Damian Świadek” który od lat jest opiekunem wszystkich samochodów których byliśmy właścicielami.

Umówiłem się na wypożyczenie stanowiska warsztatowego i dzięki temu miałem wygodny dostęp do samochodu od spodu. Walka z montażem trwała cały dzień i zakończyła się sukcesem tylko, dlatego że Damian od czasu do czasu wpadał na chwilę pomóc w robocie. Warsztat opuściłem po 10 godzinach zadowolony z efektów całodniowej dłubaniny z nadzieją, że wszystko zrobiłem dobrze i po uruchomieniu ogrzewania nie puszczę busa z dymem.

Pierwszy Test

W końcu przyszedł weekend i czas na pierwszy gruby test na żywym organizmie. Prognoza pogody zapowiadała bardzo silny wiatr i obfite opady deszczu, z tego względu zaparkowaliśmy wśród łąk z dala od jakichkolwiek drzew. Od razu po przyjeździe na miejsce odpaliliśmy ogrzewanie i po chwilli w środku było już ciepło jak w puchu, mimo że na zewnątrz szalała, kołysząca autem wichura. Nie odważyłem się zostawić uruchomionego ogrzewania na całą noc.  Zresztą przy naszych śpiworach nie było takiej potrzeby.

Test chińskiego ogrzewania postojowego
Na zewnątrz wieje złem, a w środku Karaiby.

Rano, zanim jeszcze wyszliśmy ze śpiworów, jednym kliknięciem pilota uruchomiłem piecyk i uciąłem jeszcze krótką drzemkę. Kilka minut później wnętrze było cieplutkie i można było bez obaw wyjść z łóżka mimo że na zewnątrz było raczej rześko. Nie dane nam było przetestować ogrzewania w typowych warunkach zimowych z mroźnymi nocami ale jak wiadomo „w marcu jak w garncu” wiec może jeszcze trafimy na przymrozek.


Wrażenia z użytkowania

Pierwsze wrażenia z użytkowania są jak najbardziej pozytywne. Ogrzewanie działa stosunkowo cicho, na niskich obrotach jest prawie niesłyszalne. Bez problemu utrzymywało temperaturę 22st. C, bez izolacji okien, z włożoną kratką wentylacyjną oraz lekko uchylonymi dla wentylacji szybami.
Jedynym mankamentem jaki do tej pory udało mi się zidentyfikować to woń nagrzanego plastiku wyczuwalna gdy piec pracuje pełną mocą. Nie jest to zapach bardzo drażniący, niemniej dość wyraźnie wyczuwalny. Przy pracy w trybie podtrzymania temperatury (niską mocą) problem znika.
Mam nadzieję, że w miarę użytkowania problem zniknie zupełnie.

W następnym poście obiecuję napisać kilka słów o technikaliach i funkcjonalności chińskiego ogrzewania postojowego.


Komentarze

  1. Gratuluję zagięcia w przedsięwzięciu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześc, mamy podobny problem z ogrzewaniem, czyli ten specyficzny zapaszek - czy u Was przeszło po dłuższym używaniu? My używaliśmy ze 2-3 razy, bo lato w Skandynawii w tym roku super ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno go nie sprawdzałem bo tegoroczne Bałkany zdecydowanie nie wymagały ogrzewania ale po kilku godzinach użytkowania dalej czuć ten zapach. Nie jest zbyt uciążliwy ale wyczuwalny.

      Usuń
  3. Witam, w swoim kamperze rowniez wykorzystuję ten piecyk. Jednakowoż mam problem ze sterowaniem z pilota.Nie reaguje na komendy z pilota. Czy trzeba go sparowac z piecykiem? Czy mozesz mi podpowiedzec co mam zrobic?
    pozdrawiam
    Janusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parowanie pilota jest dość proste. Należy przytrzymać przez 5 sek przycisk "Up" (strzałka w góre) aż na wyswietlaczu pojawi sie napis "HFA". Następnie na pilocie wciskami przycisk "unlock" (otwarta kłódka) i piec powinien się uruchomić. To wszystko. Po tej operacji pilot powinien być sparowany ze sterownikiem.
      link do filmiku https://youtu.be/NOfKG6ybUkY?t=66

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za pomoc. Sparowalem i działa!!!!! Nie będę musial wstawac z łózka aby nagrzać kampera. Super! Jeszcze raz wielkie dzieki .
      Do zobaczenia na trasie )))))))))
      Janusz

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty